Więcej wolności w reklamie - komentarz Małgorzaty Zielińskiej

Małgorzata Zielińska

Zgodnie z nimi zniesiony zostanie dzienny pułap czasu reklamowego (dziś reklamy razem z telesprzedażą nie mogą wypełnić więcej niż 20 proc. dziennego czasu nadawania). Utrzymany został limit 12 minut nadawania reklam w ciągu godziny zegarowej, ale przerwy między blokami reklamowymi będą mogły być krótsze niż dotychczas w komercyjnych telewizjach i radiu programy będą mogły być przerywane reklamami co 10 minut, a nie co 20 jak teraz.
Dużą zmianą jest wprowadzenie możliwości przerywania reklamami i blokami telesprzedażowymi serwisów informacyjnych, audycji publicystycznych, dokumentalnych i religijnych (innych niż transmisje z uroczystości religijnych). Audycje dla dzieci trwające co najmniej 30 minut będzie można przerywać co pół godziny. Częściej będzie można przerywać reklamami filmy. Legalny będzie także product placement, czyli tzw. ukryta reklama.
Reklamami nadal nie będzie można przerywać audycji, z wyłączeniem przerw w relacjach sportowych w publicznym radiu i TVP .
Ustawodawca unijny uznał, że trzeba wspierać interesy nadawców. Jeśli chodzi o legalizację tzw. lokowania produktu, to i tak istniało ono w telewizjach jako tzw. sponsoring użyczeniowy mówi Małgorzata Zielińska, prawniczka z departamentu własności intelektualnej i nowych technologii kancelarii Furtek Komosa Aleksandrowicz. Założenie było też takie, by możliwości reklamowe europejskich nadawców były porównywalne z tymi, jakie mają amerykańscy nadawcy, gdzie product placement jest legalny.
W założeniach do nowelizacji polskiej ustawy o RTV jest napisane, że powodem liberalizacji zasad umieszczania reklam jest m.in. słabnący potencjał rynku reklamy telewizyjnej, w związku z rozwojem Internetu i zjawiskiem odpływania reklamy od mediów tradycyjnych (w tym telewizji) do nowych mediów.
Naszym zdaniem zmiany odnośnie do product placement idą w dobrym kierunku. Zgłosiliśmy jednak pewne uwagi odnośnie do kwestii reklamowych mówi Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu.
Państwa unijne miały nanieść dyrektywę audiowizualną do swojego prawa do 19 grudnia 2009 roku. W Polsce stanie się to z opóźnieniem po konsultacjach społecznych projekt zmian w ustawie trafi pod obrady komitetów rządowych, a następnie do Sejmu, gdzie najpierw będą nad nim debatować komisje.
Na tym etapie swój sprzeciw wobec wielu zapisów w tym dokumencie zgłoszą wydawcy.
Większe możliwości pozyskiwania reklam w telewizji budzą nasze zastrzeżenia. Miałoby to być przeciwwagą dla wzmacniającej się pozycji reklamy w Internecie. Tyle że to osłabi reklamę prasową mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.
Wydawcy zgodnie z ustawą o VAT lub kolumny sponsorowane muszą księgować jako powierzchnię reklamową.
Nie wszystkie europejskie państwa podeszły tak liberalnie do dyrektywy audiowizualnej. Brytyjczycy np. product placementu zakazali. W publicznej telewizji w ciągu godziny można nadać 7 minut reklam, a w innych 9 minut mówi Małgorzata Zielińska.

Magdalena Lemańska

źródło: Rzeczpospolita



powrót
01.2012

Z jakimi problemami może wiązać się sponsorowanie dużych wydarzeń? - komentarz Eweliny Jarosz
01.2012

Sądy kwestionują wydatki zaliczane do kosztów uzyskania przychodów - komentarz Marty Ignasiak
01.2012

Wydatek na notarialne poświadczenie zbycia udziałów to koszt wspólnika - komenarz Marty Ignasiak
12.2011

Za brak remanentu grożą sankcje karne - komentarz Marty Ignasiak




 
 
 
 
mapa strony         kontakt