Filmy dla dzieci nie będą przerywane reklamami - komentarz Małgorzaty Zielińskiej
Małgorzata Zielińska| Przekaz reklamowy i świat realny to dla dzieci prawie to samo. To założenie przepisów dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych (czeka na wdrożenie do polskiego systemu), która m.in. ma chronić przed nadużywaniem marketingu dziecięcego. Projekt założeń do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zakłada wprowadzenie definicji audycji dla dzieci w celu skuteczniejszego egzekwowania obowiązującego zakazu przerywania reklamami audycji dla dzieci. Ministerstwo Kultury, autor projektu założeń, proponuje, aby audycję dla dzieci zdefiniować jako audycję, która ze względu na czas nadania i zawartość programową jest skierowana głównie do odbiorców w wieku do 12 lat. Obejmie więc ona także filmy np. rysunkowe tłumaczy Małgorzata Zielińska, prawnik w kancelarii Furtek Komosa Aleksandrowicz. Pomocna definicja Dziś w ustawie o radiofonii i telewizji nie ma definicji audycji dla dzieci, więc nadawcy telewizyjni przerywają reklamami, mimo zakazu takiej praktyki (art. 16a ust. 6 pkt 4 ustawy), np. filmy rysunkowe adresowane do najmłodszych. Uznają, że są to filmy fabularne, które można przerywać reklamami w telewizji komercyjnej. Dlatego tak istotna jest definicja audycji dla dzieci, która obejmie też filmy dla osób poniżej 12. roku życia. Szkodliwe produkty Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma być wyposażona w kompetencje do przeciwdziałania umieszczaniu w audycjach dla dzieci treści promujących niezdrową żywność. W art. 3e ust. 2 dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych zachęca reklamodawców do samoograniczenia w promowaniu niezdrowej żywności wyjaśnia Małgorzata Zielińska. Chodzi o ochronę przed przekazami reklamującymi tzw. junk food (chipsy, frytki, batony, koloryzowane napoje itp.). Organizacje konsumenckie postulują wprowadzenie całkowitego zakazu promowania oraz reklamowania w radiu i telewizji niezdrowej żywności, i to nie tylko przy audycjach dla dzieci, ale i dla dorosłych. Art. 3e ust. 2 dyrektywy nie ma jednak stanowczego charakteru i pozostawia swobodę jego stosowania przez państwa członkowskie. Projektodawca założeń uważa, że jeśli dostawcy audiowizualnych usług medialnych nie wykształcą mechanizmów ograniczających promowanie i reklamowanie niezdrowej żywności, to KRRiT będzie mogła skorzystać z upoważnienia do wydania odpowiedniego rozporządzenia. Proponuje się więc, by KRRiT, w drodze rozporządzenia, po zasięgnięciu opinii ministra właściwego do spraw zdrowia, mogła określać sposób umieszczania w programach przekazów handlowych dotyczących artykułów spożywczych lub napojów zawierających składniki, których nadmiar w codziennej diecie jest niewskazany, tak aby przekazy takie nie towarzyszyły audycjom dla małoletnich i nie były ich elementem wyjaśnia Małgorzata Zielińska. Projekt założeń przewiduje też zakaz odpłatnego lokowania produktów w audycjach dla dzieci. Branża reklamowa nie widzi szczególnego problemu w kreowaniu reklamy dla dzieci. Jest ona dojrzała, odpowiedzialna i etyczna. Z powagą podchodzimy do postulatów pedagogów i psychologów mówi Ewa Sieńkowska z Momentum Worlwide, agencji marketingu zintegrowanego. Ustawodawca ciągle stara się utrudniać dostęp reklamodawców do konsumentów. Świat reklamy poradzi sobie jednak z ograniczeniami, tak by zasady odpowiedzialności i etyki zostały zachowane dodaje. Wymagania dotyczące przekazu Kodeks Etyki Reklamy wydany przez Radę Reklamy, biorąc pod uwagę dobro dzieci, wprowadza ograniczenia odnoszące się do tworzenia przekazu reklamowego. Do najważniejszych z nich należą: zakaz przedstawiania informacji mogących mieć wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo dziecka, niepodważanie autorytetu rodziców, pedagogów i opiekunów, uwzględnianie stopnia rozwoju dziecka, niesugerowanie, że posiadanie danego produktu zapewnia dzieciom przewagę psychologiczną lub społeczną nad rówieśnikami. Reklama skierowana do dzieci nie powinna wprowadzać w błąd co do prawdziwych rozmiarów, wartości, natury, trwałości, wyglądu i technicznych możliwości reklamowanego produktu. Nie może także sugerować, iż produkt jest dostępny dla każdego budżetu domowego. masz pytanie, wyślij e-mail do autora Jerzy Kowalski źródło: Rzeczpospolita |
powrót
